• Wpisów:15
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:37
  • Licznik odwiedzin:1 305 / 446 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ludzie nie wiedzą jaki jesteś poraniony.
 

 
Opłacz to, wykrzycz, a później weź się w garść i stań na nogi i zacznij żyć. Możesz żyć tak szczęśliwie, że głowa mała.

fhdim

 

 
Szukam jakiegoś głębszego sensu, odpowiedzi, szczerych ludzi, więcej dobroci, prawdomówności, silnej woli, motywacji. Szukam pozytywów. Szukam kogoś na całe życie, kogoś, kto w jakiś sposób odmieni dla mnie świat. Szukam szczęścia.
 

 
Jeśli odszedł, to tak musiało być, to taka była jego misja. Nie goń go, nie błagaj, nie proś aby został. Podziękuj mu i pozwól odejść. On pojawił się w Twoim życiu tylko po to, aby rozbudzić w Tobie to co było uśpione. Był, aby poruszyć w Tobie, pewne uczucia struny. Teraz Ty musisz nauczyć się na nich grać.
 

 
Upiłam się. Dokumentnie. Na potęgę. Mamo, więcej.
 

 
Jeśli moja nieobecność nie zmienia niczego w Twoim życiu, to moja obecność w nim też nie ma już żadnej wartości.
 

 
Nie słychać, jak ludzie myślą o sobie. Jak w myślach ratują ukochanych. Jak przychylają im nieba, sobie skąpiąc powietrza.
 

 
Jednego w Tobie kompletnie nie rozumiem. Dla wielu mężczyzn jesteś po prostu idealna. Masz swoje pasje, jesteś piękna, jesteś bystra, dążysz do wyznaczonych sobie celów. Byłaś z kimś, kto zupełnie nie potrafił Cię docenić i już wszystkich "kolesi" wpuszczasz pod wspólny mianownik. Powiem Ci, jeśli sobie uporządkujesz przeszłość, to szczerze - zazdroszczę komuś, w kim się kiedyś zakochasz.


fhdim, to kierowane do ciebie.


 

 
Jeżeli wciąż nie spotkałaś mężczyzny, u boku którego chciałabyś się zestarzeć, nie przejmuj się. Bez mężczyzny też się zestarzejesz. Może tylko później.
 

 
Gdzieś pomiędzy utratą oddechu i zmysłów, zatraciłam się w Tobie cała.

 

 
Odwaga może się przejawiać na wiele różnych sposobów. Czasem oznacza poświęcenie własnego życia dla czegoś ważniejszego, dla drugiego człowieka. Czasem to rezygnacja ze wszystkiego, co znałeś, ze wszystkich, których kochałeś, w imię czegoś większego. Ale czasem zupełnie coś innego.
Czasem oznacza, że mimo bólu zaciskasz zęby i każdego dnia na nowo podejmujesz wysiłek, mozolną pracę na rzecz lepszego jutra.
  • awatar Mrs.Brown 2: Lepiej bym tego sama nie napisała ;) zapraszam do siebie :)
  • awatar Les Amies: doskonała definicja odwagi :) zapraszam do mnie, może coś Ci się spodoba ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie poddawaj się (…). Walcz z tym. Walcz. Ja też muszę walczyć. Codziennie. Często chcę się zatrzymać i powiedzieć: „Mam tego dość”. Ale tego nie robię. Idę dalej. Zmagam się, rozumiesz. Walczę.

 

 
Ludzie, których kochałem w swoim życiu, nigdy nie byli łatwi do kochania. Nie przywykłem do normalności. Za to przywykłem do katastrof.
 

 
Z każdym słowem i milczeniem minuty pędziły po tarczy. Chciałam zatrzymać ten szalony pociąg. Na Boga, wyleciało mi z głowy, jak przyjemna potrafi być konwersacja. Wracając do domu drobiłam kroki. Odsuwałam ten moment, gdy rzeczywistość rozplaśnie mi się na twarzy. Patrząc na szeroki księżyc nie potrafiłam wytłumaczyć sobie, skąd to wewnętrzne poczucie harmonii i jakiejś nieopisanej radości.
 

 
Przede wszystkim zgadzamy się na bylejakość. Na byle jakie relacje, przelotne, krótkie znajomości zostawiające za sobą nic więcej, jak tylko niesmak po kolejnym rozczarowaniu. Na byle jakie dni, przesiedziane w jednym miejscu, podczas których, z góry juz, przeklinamy te następne, które spędzimy dokładnie tak samo. Żyjemy na szybko, na opak, na ostatnią chwilę. Żyjemy na walizkach ze samym sobą. Nienawidzimy tego, gdzie jesteśmy, ale jeśli coś wymaga wysiłku, to automatycznie rezygnujemy.